środa, 31 grudnia 2014

Best of 2014 (#3 - prywata)

Witam Was w ostatni grudniowy poranek!

To już ostatni post w 2014 roku. Pomyślałam, że to najlepszy czas na opublikowanie czegoś tak luźnego, jak to tylko możliwe. Może ten tekst będzie trochę bardziej dla mnie niż dla Was, ale wybaczcie mi to - możliwość obejrzenia zdjęć z tego roku i przypomnienia sobie najlepszych jego momentów jest naprawdę kusząca.

A więc... rok 2014 na pewno nie był najlepszym w moim życiu, ale i tak zapamiętam go. Nie wygrałam w totolotka. Nie spotkałam miłości swojego życia. W każdym razie - nie w postaci człowieka. Znalazłam bowiem swoją pasję, silniejszą niż wszystko, co do tej pory czułam - i ten "niewielki" aspekt tego roku wyrównuje mi inne drobne niepowodzenia i upadki. Naprawdę, nie wiem jakby to było, gdybym nie odkryła muzyki ludowej.

Moje ulubione zdjęcie z wyjazdu do Hiszpanii; jestem trzecia od lewej strony
także z Hiszpanii

a to już z Ryk:)

Poza tym, byłam na swoich pierwszych w życiu Targach Książki - i to zarówno w Warszawie, jak i Krakowie! Chociaż te w stolicy były wyraźnie lepsze, to i tak oba (a właściwie wszystkie trzy, bo w Krk byłam w sobotę i niedzielę) dni zapamiętam do końca życia. A już za pięć miesięcy powtórka!

Warszawa; ja pośrodku na samej górze

Kraków - Julka, ja, Gabi, Daria
Kraków - Patrycja, ja, Gabi, Weronika

Miałam też przyjemność być na koncercie Florence and The Machine, gdzie po raz pierwszy spotkałam się z Karoliną! Koncert był epicki.




A jak już jesteśmy przy Karolinie, to od tamtej pory miałyśmy sporo okazji do spotkań! Parę dni temu odwiedziła mnie nawet w domu, a przecież dzieli nas 100 kilometrów. I że niby nie można przyjaźnić się na odległość?



Na podobnej zasadzie spotkałam się też z Darią, która niestety mieszka za daleko, żeby się regularnie spotykać, ale nadrabiamy to kreatywnością - regularnie czytamy razem książki na Skypie, a jutro mamy zamiar pisać w ten sposób wspólną recenzję. Można? Można.



Oczywiście poza tymi kilkoma najlepszymi momentami, działo się też wiele innych, do których będę jeszcze długo wracać i uśmiechać na samą myśl, za długo by jednak wymieniać, sami wiecie. 
W każdym razie dziękuję, że w pewien sposób spędziliście ten rok ze mną. 

Ciekawe o czym będę pisać za rok o tej porze? Hm, na pewno o czymś dobrym. Już nie mogę się doczekać, żeby przekonać się, co!

Kocham Was strasznie, wiecie?
Szczęśliwego Nowego Roku!
Emila ♥

5 komentarzy:

  1. Muzyka ludowa - nie moja bajka, ale dobrze, że ty się w niej odnajdujesz. Fajne zdjęcia :)

    Fajerwerki, śnieg, muzyka,
    już szampana każdy łyka,
    Stary Rok się w Nowy zmienia,
    przeto szczęścia śle życzenia.

    Szczęśliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
  2. My też Cię kochamy :*
    Targi w Krakowie były sdhjvdkvbjsk, czekam na powtórkę za rok <3
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tragów. :) Powodzenia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie mieć takie osoby, z którymi można się spotkać i pogadać o książkach :) Zazdroszczę!
    Powodzenia w 2015 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej, na zdjęciu z Hiszpanii nie jestes przypadkiem trzecia od lewej? :p
    A ogólnie to super, że znalazłaś swoją prawdziwą pasję - życzę Ci, żebyś dalej ją rozwijała w 2015. ;)

    OdpowiedzUsuń